środa, 6 kwietnia 2016

Choroba, która nasz niszczy od środka

Hej. Chciałam wam przedstawić problem, który jest na skalę światową. Mowa tu o chorobie, która potocznie nazywamy depresją. Choroba ta tak dobrze się rozwija na świecie, że mamy coraz więcej samobójców. Niszczy ona nas w środku, robiąc spustoszenie i nie zostawiając suchej nitki na nas. Ale czy ktoś kiedyś z was się zastanawiał, co by zrobił na miejscu takiej osoby, gdyby nie mógł sobie poradzić z problemami?  Ja wiem, że nie jest to łatwe, ale możemy dać sobie z tym radę! Ja także mam takie dni, kiedy nie daje sobie rady, moje zmartwienia czasami trwają tydzień. Mam wtedy ochotę siedzieć w domu i nic nie robić. Staram się z tym żyć. Ale wiecie jaka myśl mi pomaga w przetrwaniu tego dnia/dni?  "Chcę żyć, pełnią życia i przeżyć je do końca, bo przecież nikt go za mnie nie przeżyje"  lubie cytat nie pamiętam kto go powiedział /napisał  "Carpie diem " czy chwytaj dzień.

Ale jeśli chcecie coś przeczytać więcej o tym problemie i osobie która samo to przeżyła to tutaj macie link:
szeptypustyni.blogspot.com
Zapraszam do komentowania co sądzicie o tej chorobie. Pozdrawiam i już niedługo będzie nowy pościk.

10 komentarzy:

  1. Fajny Post zapraszam do mnie dopiero zaczynam !http://lifebyadusska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaciekawił mnie twój post, zaraz wejdę na bloga tej osoby żeby dowiedzieć sie więcej.
    http://carolainastyle.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeju ja chyba by sobie nie poradziła w takiej sytuacji...

    Nowy post - zapraszam!
    Zaobserwuj jeśli ci się spodoba! ;)
    MÓJ BLOG-KLIIK

    OdpowiedzUsuń
  5. Depresja to raczej nie są zmartwienia trwające tydzień, a o wiele dłużej, często bierze się leki i w ogóle. Ja nie miałam tego problemu, ale moja znajoma tak i nie było jej niestety tak łatwo. Ja natomiast czasem mam chwilowy dołek i beczę jak głupia, ale potem to mija choć problemy nie znikają, ale staram się nie myśleć negatywnie. W końcu kiedyś wszystko się ułoży.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chodziło mi o to, że zmartwienie to depresja, tylko podałam swój przykład z życia, ale nie mowie, że mam depresję ;)

      Usuń
  6. Bardzo ciekawie piszesz. Fajny post: )

    OdpowiedzUsuń
  7. zaobserwowane :) Ja zapraszam do siebie i poproszę o like na fb / g+ :)
    draVska.com << kliknij :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Depresja to straszna choroba i niestety dotyka coraz więcej osób ;(
    Fajny post ogółem :D Pozdrawiam :*

    Mój blog-KLIK!

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku!

Jeśli postanowiłeś/ postanowiłaś mnie odwiedzić, będzie mi niezmiernie miło jeśli przeczytasz post.
Nie odpowiadam na spam.
Jeśli skomentowałeś i zostawiłeś link do swojego bloga na pewno cię odwiedzę i pozostawię coś po sobie.

Spodobał się blog? ZAOBSERWUJ, a nie pożałujesz! :)